Zielony szlak konny to pętla o długości około 65 km wijąca się w Kotlinie Kamiennogórskiej przez Góry Kamienne, Krucze, Zawory, Wzgórza Krzeszowskie i Czarny Las. Wjechać na niego można oczywiście w dowolnym miejscu, a poniżej przedstawiony opis zakłada rozpoczęcie podróży w punkcie połączenia ze szlakiem niebieskim od północy około 1 godziny spokojnej jazdy od Ośrodka Górskiej Turystyki Jeździeckiej „Koniewo” w Dębrzniku i poruszanie się najpierw w kierunku południowo-zachodnim.

Szlak wiedzie początkowo duktem Czarnego Lasu a następnie przez łąki i krótki asfaltowy odcinek we wsi Czadrów wchodzi w Góry Krucze, których przedsionkiem są Wzgórza Długosza z malowniczą łąką na grzbiecie i pierwszym widokiem na Karkonosze. Po przekroczeniu przełęczy z „kapliczką z Jezusem z dużymi dłońmi” (ponad wsią Przedwojów) drogą przez las zbliżamy się do Krzeszowa. Po drodze znajduje się strumień, w którym można napoić konie. Mijamy zabudowania w lesie – to Betlejem.

Dalej szlak przebiega w bezpośredniej bliskości kilku murowanych kaplic Kalwarii krzeszowskiej.
Jadąc przez Kalwarię docieramy do Krzeszowa, gdzie warto zaplanować dłuższy popas. Na tyłach remizy strażackiej znajdzie się łączka dla koni a także miejsce, gdzie można je przywiązać, a tuż obok jest Pizzeria Rustykalna, gdzie można poprosić o wodę dla koni i pyszne jedzenie dla jeźdźców.
W Krzeszowie koniecznie trzeba zwiedzić pocysterskie, barokowe opactwo, które również znajduje się „tuż obok”. Do zwiedzenia opactwa potrzebna jest przynajmniej godzina czasu.

Z Krzeszowa trzeba wrócić na zielony szlak konny, który dalej prowadzi leśnymi drogami przez Góry Krucze (część północną - niższą o wniesieniach o wysokości ok. 600 m n.p.m.) w stronę obrzeży Lubawki na tzw. Podlesie. Na Podlesiu znajduje się co najmniej 5 ważnych rzeczy:

  1. Ośrodek „Podlesie”, gdzie można przenocować; 
  2. Kościół p.w. św. Krzysztofa, a właściwie 12 Wspomożycieli
  3. Skocznia narciarska (zbudowana w 1924 r., punkt konstrukcyjny usytuowany jest na 85 metrze.)
  4. Rezerwat „Kruczy Kamień”
  5. Główny Szlak Sudecki (konny) i połączenie z lokalnym niebieskim szlakiem konnym (opisany w dalszej części).

Z Podlesia wjeżdżamy w Kruczą Dolinę (tutaj ma początek niebieski lokalny szlak konny, który wraz z Głównym Szlakiem Sudeckim biegnie na zachód). Po lewej stronie mijamy  Rezerwat "Kruczy Kamień" i kierujemy się w malowniczą Dolinę Miłości, której dnem płynie kolejny strumień na naszej trasie – Miłość. Skąd te miłosne nazwy? Istnieje kilka legend na ten temat, oto jedna z nich.

Dalej wspinamy się dość długim, ale łagodnym podjazdem w chyba najpiękniejszą, wyższą część Gór Kruczych (ok. 800 m n.p.m.)
Jest tu wszystko: nie nazbyt strome podjazdy, z wysokości których rozciąga się niesamowity widok na okolicę, głęboko ukryte w leśnej gęstwinie dukty oraz drogi na spokojny stęp sprzyjający podziwianiu przyrody i rozmowom. Nie brakuje odcinków dla miłośników galopu po grzbietach gór. Dla koni są zorganizowane 2 miejsca postojowe ma szlaku: koniowiąz tuż po długim podjeździe oraz „zagroda” (w niedalekiej odległości około 1,5 km od koniowiązu).
Po pierwszym długim zjeździe napotykamy strumień Szkło, który będzie nam towarzyszył z przerwami aż do następnego miejsca noclegowego w Okrzeszynie. Strumień ten płynie w kierunku południowym i należy do zlewiska Morza Północnego. Nazwa Szkło pochodzi prawdopodobnie z czasów, gdy w Okrzeszynie funkcjonowała huta szkła, w której wykorzystywano wody strumienia.

Po wyjechaniu szlakiem z Gór Kruczych naszym oczom ukaże się widok na wieś Okrzeszyn, gdzie w gospodarstwie „Zieleń” można odpocząć i przenocować. W tej wsi również odnaleźć można kilka interesujących zabytków.
Okrzeszyn znajduje się na samym dnie tzw. Worka Okrzeszyna sąsiadującego z trzech stron z Czechami, jest to najdalej na południe wysunięta miejscowość Ziemi Kamiennogórskiej.

Droga powrotna wyznaczona została przez pasmo górskie Zawory w kierunku północno-wschodnim do Chełmska Śląskiego. Szlak prowadzi malowniczymi duktami leśnymi i galoponośną drogą poprzez łąkę, aż do samej wsi. W Chełmsku Śląskim koniecznie trzeba zobaczyć zespół drewnianych domków tkackich "Dwunastu Apostołów" i rynek z barokowym kościołem. W jednym z domków znajduje się kawiarnia ”U Apostoła”, a za innym koniowiąz, gdzie można bezpiecznie pozostawić konie (o koniowiąz i wodę dla koni trzeba spytać w Izbie Tkackiej znajdującej się także w jednym z domków).
W Chełmsku znajduje się gospodarstwo agroturystyczne „Głazkowo”  - ostatni dom w kierunku Łącznej, w którym chętnie przyjmowani są goście na koniach, a którego właściciele aktywnie uprawiają turystykę jeździecką jeżdżąc po okolicy na swoich własnych koniach.

Z Chełmska szlak wiedzie znów wspólnie z Głównym Szlakiem Sudeckim przez łagodnie nachylone wzniesienie wprost do kaplicy św.Anny ukrytej na wzgórzu pośród lasu. Kaplicę można obejrzeć nie zsiadając z koni.
Mijając kaplicę szlak wraca na dukty leśne. Wyjeżdżając z Zaworów droga schodzi na polanę przy Rezerwacie "Głazy Krasnoludków", gdzie jest przygotowane miejsce na popas - wyznaczone miejsce ogniskowe i wygrodzona dla koni trawiasta zagroda wraz z przepływającym przez nią strumieniem.

Drogą wzdłuż rozrzuconych w lesie formacji skalnych i dalej wśród pól (po przekroczeniu asfaltu kolejny strumień) szlak wiedzie w kierunku Wzgórz Krzeszowskich, gdzie zagłębia się znów w las. A w tym lesie znajduje się kolejny budynek sakralny - kaplica poświęcona św. Annie.

Szlak konny nie doprowadzi do niej bezpośrednio, ale łatwo tam trafić i warto, choćby dla widoku na pobliski Krzeszów: po około 2,5 km jazdy po lesie szlak konny spotyka pieszy szlak czerwony i biegną równolegle ok. 500m, po czym znów się rozchodzą – szlak konny odbija w prawo, ale wystarczy kolejne 500m pojechać szlakiem pieszym i dotrzemy pod kaplicę.

Szlak konny prowadzi nas dalej do gospodarstwa agroturystycznego „Wańczykówka”. Oprócz oferowanych noclegów można tam zakupić wiele lokalnych pyszności z gospodarstwa ekologicznego – polecamy bogaty wybór serów i przetworów własnej produkcji.

Od Wańczykówki poprzez łagodne wzniesienia, przestronne galoponośne łąki (tu znowu przekraczamy strumień) i dukty Czarnego Lasu docieramy do miejsca spotkania z niebieskim szlakiem konnym i w ten sposób zamykamy zieloną pętlę.

Jeśli skierujemy się na niebieski szlak, to po około 1 godzinie doprowadzi on nas do Dębrznika do OGTJ „Koniewo”. Po drodze do Dębrznika szlak mija Ptaszków (to wieś widoczna po przekroczeniu asfaltu), w którym znajduje się kolejne gospodarstwo agroturystyczne przyjmujące jeźdźców i ich konie „Karolina” – droga do tego obiektu nie jest oznakowana, ale nie jest trudno tam trafić szczególnie turystom, którzy przejechali już na koniach parę dni. Podpowiem, że trzeba po przejechaniu dość ruchliwej asfaltowej drogi Kamienna Góra – Wałbrzych opuścić niebieski szlak konny i kierować się do położonego lekko w dole Ptaszkowa. Tam trzeba odnaleźć szkołę i polną drogą wzdłuż płotu szkoły wyjechać znów na łąki i na tyły „Karoliny”).

Tych, którzy zdecydują się na kontynuowanie jazdy szlakiem niebieskim, czekać będą kolejne piękne zakątki na Ziemi Kamiennogórskiej.